ŚMIERĆ

▾ 2012

jej zimny oddech,
me ciarki na plecach;
„chodź, zabiorę cię do siebie”
– szepnęła.

ⓒ Forma Abstrakcji

Czytaj dalej ŚMIERĆ

WYSTARCZY, ŻE ISTNIEJESZ

Wystarczy.
Wszystkiego już wystarczy,
tylko nie ciebie, nie nas nawzajem.
Wystarczy, że istniejesz – szepczesz mi czule,
bym nie musiała smutku czuć na tym padole łez,
po którym co dzień stąpamy, mimo to
nie chcemy go opuszczać.
Jesteśmy dla siebie aniołami.
To najpiękniejszy dar od Boga.

ⓒ Forma Abstrakcji

Czytaj dalej WYSTARCZY, ŻE ISTNIEJESZ

CZASEM POWRACAM DO WSPOMNIEŃ

Jeśli te freski zastały zagubienie pośród mgły
i mętnej źrenicy rozczarowań, będącej
spowalniającą cząstką warstwy obserwowalnej…

Niezrozumienie nie ma znaczenia,
a zagubienie to nowy sposób na życie.
Rzuciwszy szczyptą absurdu,
obserwator.

A przecież, tak do końca nie muszę wiedzieć
o co chodzi w tym wszystkim;
że czego ja chcę i w ogóle jak się
żyje? Bo dziś to może nie mieć już
znaczenia.

Otoczka
blokująca.

Prosto i czysto myśleć,
bo nic nie jest stałe, a
wszystko się zmienia.

Dziś płynę i jestem.
Kocham siebie,
kocham życie,
kocham ciebie.

I jak długo
to potrwa?

ⓒ Forma Abstrakcji

Czytaj dalej CZASEM POWRACAM DO WSPOMNIEŃ

STAJĘ OBOK SIEBIE. I JESTEM

Wychodzę. Staję obok siebie. I jestem.
Czy czasem rozumiesz ten stan?
Moment, w którym musisz zaczerpnąć powietrza.
Moment, w którym tak bardzo go brakuje,
łaknąć coraz bardziej, dławimy się
i zostajemy na samym dnie,
przyklepani przez muł. I nie ma już nas.
Wtedy ginie po nas cały ślad. Zostają opowieści,
wypisane wystruganym ołówkiem na brudnym stole.
Mnie nie będzie w takiej opowieści.

Nie mogę powiedzieć, że nigdy mnie w niej nie było.
Ale już nie będę. Może gdzieś tam na samym końcu
ktoś kiedyś wspomni moje imię, napiszę, tak ładnie,
z gwiazdką, że to była taka jedyna, która wydostać się
ze szponów samego diabła zdołała.
Brzmi to zuchwale i zupełnie… przekłamanie.
Dlatego nikt nigdy nie zamieścił mnie w żadnej historii.
Trudno jest przekazać ludziom coś, w co nie potrafią uwierzyć.
Znamy te historie z telewizji, książek i mainstremowego gówna.

A co z tymi kobietami, co dzieci swe chowają?
Co z tymi ludźmi, którzy są przeraźliwie samotni
i nie poznali jeszcze sposobu, jak się odnaleźć?
Nikt nie słyszy ich krzyku.
Dlatego stwierdzam, że to wszystko na niewiele prawdziwe jest.
I nie odnajdę w płytkości tego, czego szukam,
bo tam tego po prostu nie ma.
To, co jest moją największą wartością,
to prawda.
Jestem prawdziwa. Unikalna.
Skarb, którego nie można posiąść.

ⓒ Forma Abstrakcji

Czytaj dalej STAJĘ OBOK SIEBIE. I JESTEM

ODDYCHAM

▾ 2018

mgła nad koronami drzew
cichy szept, świergot sosen
iskra światła, promień istnienia
pierwiastek docierający do tchnienia

ⓒ Forma Abstrakcji

Czytaj dalej ODDYCHAM